Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits
the Straits na trasie :) - Wersja do druku

+- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (http://knopfler.pl)
+-- Dział: Pozostałe (http://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Muzyka - ogólnie i niekoniecznie Markowo ;) (http://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: the Straits na trasie :) (/showthread.php?tid=1953)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13


the Straits na trasie :) - koobaa - 26.04.2012

Numitor, problem w tym, ze mozna kogos obrazic niekoniecznie uzywajac obrazliwych slow. Scenka w sklepie, ktora przedstawiles, nie uzywa wprawdzie obrazliwych slow, ale stawia bohatera w niekorzystnym swietle sugerujac jakoby ze nie ma on za wiele inteligencji. To moze jest i smieszne, ale przede wszystkim zlosliwe w kontekscie calej tej "dyskusji". Ktos moglby to potraktowac jako zart, ale wiekszosc potraktuje to jako zlosliwosc i ironie. Fakt, ze riposta Tomka tez nie byla najwyzszych lotow, ale takie reakcje wynikaja po czesci z Twojej zaczepnosci, numitor.


the Straits na trasie :) - numitor - 26.04.2012

koobaa napisał(a):Numitor, problem w tym, ze mozna kogos obrazic niekoniecznie uzywajac obrazliwych slow. Scenka w sklepie, ktora przedstawiles, nie uzywa wprawdzie obrazliwych slow, ale stawia bohatera w niekorzystnym swietle sugerujac jakoby ze nie ma on za wiele inteligencji. To moze jest i smieszne, ale przede wszystkim zlosliwe w kontekscie calej tej "dyskusji". Ktos moglby to potraktowac jako zart, ale wiekszosc potraktuje to jako zlosliwosc i ironie. Fakt, ze riposta Tomka tez nie byla najwyzszych lotow, ale takie reakcje wynikaja po czesci z Twojej zaczepnosci, numitor.

Koobaa, ale ta scenka nie miała pokazać, że Tomek nie ma "za wiele inteligencji", tylko pokazać metodę dyskusji, którą on się posługuje, tzn. odczytywanie wszystkiego wprost i czepienia się każdego mojego słowa.

Sam zobacz, kilka postów wyżej, napisałem, że występy oglądane na żywo zazwyczaj się podobają i użyłem skrótu myślowego. Przecież wiadomo, że nie chodziło o to, że bezwzględenie każdy koncert się podoba, ale wiele razy było tak, że byłem na koncercie, którymi bardzo mi sie podobał, po czym, jak słuchałem płyt tego zespołu, to miałem zupełnie inne wrażenie - tak było chociażby z Cool Kids of Death, to pierwsze skojarzenie, które przychodzi mi do głowy.

Kiedyś nawet mój kolega powiedział, że rockowy koncert nie może się nie podobać: "dobrze słychać bas i perkusję, można wypić piwo, to zawsze będzie zajebiście" - powiedział.

Też mogłem na to odpowiedzieć koledze: "Jak to będzie ZAWSZE zajebiście? Przecież jeśli okaże się, że będzie atak terrorystyczny, to chyba nie będzie zajebiście!".

Mam nadzieję, że rozumiesz (rozumiecie) o co mi chodzi; spójrzcie, co odpisał mi Tomek:

Skoro tak uważasz, to jeszcze za mało przeżyłeś, bo, uwierz mi, zdarza się, że ktoś wychodzi z koncertu rozczarowany. Ale Ty przecież masz dopiero 22 lata, całe życie przed Tobą, jeszcze wiele nie wiesz, nie rozumiesz i może kiedyś wyjdziesz z koncertu, który Ci się nie spodobał, chyba że szkoda Ci wydanych pieniędzy (sknera ) ) i będziesz oszukiwał samego siebie "wspaniały koncert, świetnie się bawiłem!!"

Jak można z kimś dysukotwać w ten sposób? Przecież nie da się tak rozmawiać, jeśli Tomek każde słowo odczytuje dosłownie, a do tego pisze obszerne rozważania na temat mojego młodego wieku i braku doświadczenia.


the Straits na trasie :) - koobaa - 26.04.2012

To sa wlasnie ograniczenia slowa pisanego. Wiele razy juz o tym rozmawialismy, ze nie wszystko co sie napisze przeklada sie na to co naprawde w glowie. Polemika za posrednictwem postow jest moim zdaniem mocno ograniczona, dlatego trzeba byc ostroznym, szczegolnie gdy nasze zdanie rozni sie od dyskutantow.
Widzisz, kontekst ktory przytoczyles ma sens, ale musiales to dodatkowo wytlumaczyc. To znaczy, ze skroty myslowe maja bardzo ograniczone zastosowanie w internecie, gdzie spotykaja sie ludzie o roznej wrazliwosci i mozliwosciach jasnego wypowiadania sie. Malo tego, ten przyklad pokazuje ze skroty myslowe prowadza do nieporozumien i czesto niepotrzebnych konfliktow. Lekcja dla nas wszystkich na przyszlosc Oczko.


the Straits na trasie :) - numitor - 26.04.2012

Wiesz, Kuba, ten wątek moim zdaniem jest bardzo reprezentatywny dla tego forum. Bart kiedyś napisał, że "numitorowi dostaje się za to, że jest numitorem". I tak właśnie jest teraz.

Jak będziesz miał czas, to przeczytaj te piętnaście stron. Obiecuję Tobie, że nie znajdziesz tutaj ani jednego obraźliwego słowa. Zresztą, obraźliwego słowa użyłem na tym forum tylko raz w stosunku do Mirka, czego bardzo żałuję i już kilka razy go przepraszałem.

Ale w tym wątku nie napisałem nic, co byłoby obraźliwe. Za to ileś razy Tomek pisał, że jestem młody, nic nie rozumiem, dowiedziałem się, że nie mam miłości w życiu oraz posłuchu w swoim środowisku (co to w ogóle ma, do cholery, znaczyć?).

Tomek Zaborowski pisał dłuuuugie posty, w których zajmował się głównie personalnymi atakami na mnie (np. napisał o mnie "numitorek", co wydaje się kuriozalne, w kontekście jego oburzenia na "Zabora").

Naprawdę, jak znajdziesz chwilę, to przeczytaj to i sam oceń.


the Straits na trasie :) - koobaa - 26.04.2012

numitor napisał(a):Ale w tym wątku nie napisałem nic, co byłoby obraźliwe.
Do tego odnioslem sie juz wczesniej. Nie tylko slowa ale tez kontekst (skrot myslowy) maja tutaj znaczenie.

numitor napisał(a):(...) Za to ileś razy Tomek pisał, że jestem młody, nic nie rozumiem, dowiedziałem się, że nie mam miłości w życiu oraz posłuchu w swoim środowisku (co to w ogóle ma, do cholery, znaczyć?).

Tu sie z Toba zgadzam. Wielu ludzi ponosza tutaj emocje i pisza rzeczy co najmniej nie na miejscu. Takie pseudo-psychoterapeutyczne porady i oceny na pewno nie sa mile i poprawiajace poziom dyskusji.


the Straits na trasie :) - numitor - 26.04.2012

koobaa napisał(a):Tu sie z Toba zgadzam. Wielu ludzi ponosza tutaj emocje i pisza rzeczy co najmniej nie na miejscu. Takie pseudo-psychoterapeutyczne porady i oceny na pewno nie sa mile i poprawiajace poziom dyskusji.

To zobacz Kuba, ile takich postów ja muszę czytać. Post Tomka prawie na samym początku naszej dyskusji:

Tomek Zaborowski napisał(a):Trochę mnie nie było i znowu kłótnie.. i znowu Numitor kontra "reszta świata". A nie zastanawiałeś się kiedyś nad sobą?? Dlaczego zawsze masz inne zdanie od większości?? Ja tego zdania nie potępiam, ale zwróć uwagę na to, że "coś tu nie gra". Są 2 opcje: wszyscy uwzięli się na Ciebie, albo może to jednak Ty zbyt często odgrywasz rolę "mądrali", który zawsze "musi" mieć inne zdanie. Do dziś mam w pamięci 2 przypadki kolegów, którzy się wymądrzali (1 z wojska, 2 z podwórka, kiedy byłem jeszcze dzieckiem) i w obu przypadkach takie osoby nie były lubiane. Chciałbym poznać Cię na żywo, wypić z Tobą piwo (bądź mineralną jeśli nie preferujesz tego pierwszego) i porozmawiać, dowiedzieć się, dlaczego Numitor jest zawsze po drugiej stronie. Przecież wiele nas łączy: słuchamy muzyki naszego mistrza i potrafimy "gadać" o tym w kółko na zlotach, spotkaniach, przed i po koncertach oraz na tym forum. Wkrótce zlot w Krakowie, może pojawisz się?? Myślę, że nie tylko ja chciałbym Cię poznać.
I jeszcze jedno: czy Ty zawsze musisz mieć ostatnie słowo?? Czy wiesz, że to jest przejaw braku szacunku dla Twoich rozmówców, a w szczególności tych starszych i tych dużo starszych (niektórzy mogą odebrać to tak: "patrzcie jaki ja jestem mądry", lub "nikt mnie nie zagnie", albo "tylko ja mam rację"). Czasem warto coś przemilczeć, nawet jeśli myślisz inaczej. Niektórzy na tym forum słuchali Marka, w czasach, kiedy Ty mamie brudziłeś pieluchy (tylko się nie obrażaj), albo wcześniej. I wcale nie chodzi tu o to, żeby się licytować, przekrzykiwać.
Pozdrawiam Ciebie i wszystkich bardzo ciepło.

No powiedz mi, jak ja mam na coś takiego odpisać?


the Straits na trasie :) - koobaa - 26.04.2012

Numitor, czasem lepiej jest nie pisac nic. Nie nakrecac emocji, byc ponad to. Jak pisalem wczesniej, masz tendencje do dolewania oliwy do ognia i czasem lepiej po prostu przemilczec niz rozpalac ogien. Wielu z tych komentarzy, ripost, ocen by nie bylo, gdybys je w pewnym momencie zignorowal.

No bo np taki tekst to czemu mial sluzyc?
numitor napisał(a):(aaaaaa!!! przepraszam, nie mogę się powstrzymać! mój umysł zmusza mnie do napisania tutaj ostatniego słowa.....próbuje z tym walczyć, ale nie mogę......)



the Straits na trasie :) - numitor - 26.04.2012

koobaa napisał(a):Numitor, czasem lepiej jest nie pisac nic. Nie nakrecac emocji, byc ponad to. Jak pisalem wczesniej, masz tendencje do dolewania oliwy do ognia i czasem lepiej po prostu przemilczec niz rozpalac ogien. Wielu z tych komentarzy, ripost, ocen by nie bylo, gdybys je w pewnym momencie zignorowal.

No bo np taki tekst to czemu mial sluzyc?

Kuba, Tomek napisał, że ja zawsze muszę mieć ostatnie słowo. I to jest jego zdaniem przejawem braku szacunku do starszych. Jak uważasz - czy to nie absurd?

Do tego, jak ja napisałem, że to moim zdaniem absurd, to Tomek napisał, że w ten sposób właśnie udowodniłem, że musze mieć ostatnie słowo (bo napisałem kolejny post). Przecież to "Paragraf 22" w praktyce Oczko.

I o to mi chodziło, jak pisałem ten - przyznaję, że prowokujący, ale przecież nie obraźliwy - post.


the Straits na trasie :) - koobaa - 26.04.2012

Numitor, nie mam czasu na takie dyskusje, ale jeszcze raz sprobuje Ci wytlumaczyc na tym wlasnie przykladzie, ze gdybys wtedy na to nie zareagowal to ucialbys dalsze bicie piany w tej sprawie. Zamilcz czasem i pozwol ocenic innym czy miales racje czy nie. Nie zawsze trzeba to koniecznie udowadniac (i dalej bic piane). Inteligentny czytelnik sam sobie wyrobi opinie.


the Straits na trasie :) - numitor - 26.04.2012

koobaa napisał(a):Numitor, nie mam czasu na takie dyskusje, ale jeszcze raz sprobuje Ci wytlumaczyc na tym wlasnie przykladzie, ze gdybys wtedy na to nie zareagowal to ucialbys dalsze bicie piany w tej sprawie. Zamilcz czasem i pozwol ocenic innym czy miales racje czy nie. Nie zawsze trzeba to koniecznie udowadniac (i dalej bic piane). Inteligentny czytelnik sam sobie wyrobi opinie.

Pewnie masz rację, ale czasem naprawdę trudno się powstrzymać Oczko.


the Straits na trasie :) - Tomek Zaborowski - 26.04.2012

jack50 napisał(a):Pozdrawiam Tomku, myślę, że i ja jakiegoś browara zTobą łyknę. Do zobaczenia na zlocieUśmiech


Z największą przyjemnością!! I to nie jednego Uśmiech Pozdrawiam.


the Straits na trasie :) - Tomek Zaborowski - 26.04.2012

A wracając do Numitora Jacku, to porównaj cytaty:

"I nie ma dla nich żadnego znaczenia, że każdy koncert na żywo się podoba, bo to po prostu zawsze wiąże się z dobrą zabawą. Ja sam nie pamiętam, żebym kiedykolwiek po koncercie stwierdził, że zespół mi się nie podobał - mimo że wielokrotnie były to zespoły, których płyt bym nie słuchał." tak pisał wcześniej. Teraz drugi cytat:

"Sam zobacz, kilka postów wyżej, napisałem, że występy oglądane na żywo zazwyczaj się podobają i użyłem skrótu myślowego". Oto cały Numitor, przekręca, zmienia, kłamie i kombinuje, aby "jego" było na wierzchu i jeszcze nazywa to skrótami myślowymi. Ja obraziłem go tylko raz i to była taka mała słodka zemsta za obrazę nazwiska. Ten człowiek nie zdaje sobie sprawy, że naśmiewanie się z nazwiska, tworzenie skrótowców itp nie jest tym samym, co w stosunku do nicka, który nie jest nazwiskiem. To chyba logiczne, że nazwisko może być nickiem, a nie zawsze nick musi być nazwiskiem. W każdym razie ja nie dam się już sprowokować, bo nie mam mu nic do powiedzenia. Po prostu trzeba sobie odpuścić, kiedy widzimy, że coś nie ma sensu.
Pozdrawiam


the Straits na trasie :) - Tomek Zaborowski - 26.04.2012

numitor napisał(a):Świetna riposta, Zaborze!

Mam nadzieję, że nasze kufle też stukną jeden o drugi, że aż królowie na Wawelu nabiorą ochoty na browarek.

Pozdrawiam!


Tak na zakończenie (bo rozmowa z Tobą nie należy do przyjemności, a odwiedzam forum, żeby miło spędzać czas) porzuć nadzieję o stukaniu browarkiem, mam na tym forum przyjaciół, którzy zrobią to z chęcią i bez ironii.
Zapomniałbym jeszcze: zdradzisz to swoje nazwisko, czy pozostanie ono tajemnicą tak wielką, jak Ty cały?
Bez odbioru..


the Straits na trasie :) - numitor - 26.04.2012

Tomek Zaborowski napisał(a):Tak na zakończenie (bo rozmowa z Tobą nie należy do przyjemności, a odwiedzam forum, żeby miło spędzać czas) porzuć nadzieję o stukaniu browarkiem, mam na tym forum przyjaciół, którzy zrobią to z chęcią i bez ironii.
Zapomniałbym jeszcze: zdradzisz to swoje nazwisko, czy pozostanie ono tajemnicą tak wielką, jak Ty cały?
Bez odbioru..

Jestem na tym forum od siedmiu lat. Kiedyś nawet miałem nazwisko w profilu. Na Facebooku mam kilka osób z tego forum w znajomych. Jestem też w grupie Knopfler.pl na Facebooku. KIlka razy linkowałem tutaj różne rzeczy podpisane moim nazwiskiem, chociażby kilka wywiadów, które przeprowadzałem (raz częściowo związany z DS). Co więcej - kilka lat temu (jak jeszcze nie miałem stałego łącza) dość aktywnie wysyłałem i odbierałem różne bootlegi. Tam też używałem nazwiska Oczko.

Dlatego mówienie o jakiejś "wielkiej tajemnicy" jest chyba przesadą Oczko.


the Straits na trasie :) - Tomek Zaborowski - 26.04.2012

numitor napisał(a):Jestem na tym forum od siedmiu lat. Kiedyś nawet miałem nazwisko w profilu. Na Facebooku mam kilka osób z tego forum w znajomych. Jestem też w grupie Knopfler.pl na Facebooku. KIlka razy linkowałem tutaj różne rzeczy podpisane moim nazwiskiem, chociażby kilka wywiadów, które przeprowadzałem (raz częściowo związany z DS). Co więcej - kilka lat temu (jak jeszcze nie miałem stałego łącza) dość aktywnie wysyłałem i odbierałem różne bootlegi. Tam też używałem nazwiska Oczko.

Dlatego mówienie o jakiejś "wielkiej tajemnicy" jest chyba przesadą Oczko.

Imię i nazwisko to dwa słowa, skoro to męczące, to nie pisz, nie interesuje mnie to


the Straits na trasie :) - retro13 - 26.04.2012

przecież "numi" to pieszczotliwe zdrobnienie... Uśmiech


the Straits na trasie :) - Robson - 27.04.2012

Sam osobiście lubię być trochę "niewidzialny" ale może warto zastanowić się i podyskutować nad formułą obecości na forum knopfler pl. Pamiętam jak chciałem coś napisać na polskim forum Bruce'a Springsteena. Tam warunki są dosyć twarde. Trzeba używać pelnego nazwiska i jeszcze koniecznie zamieścić swoje zdjęcie aby być forumowiczem. Aby nie być anonimowym. Właściwie nikogo nie można zmusić i jeśli nie chce umieszczać swojego zdjęcia to nie, ale jednak tam to chyba zdaje egzamin. I może ludzie się bardziej szanują? Nie wiem. Rzucam tylko hasło.


the Straits na trasie :) - numitor - 27.04.2012

Tomek Zaborowski napisał(a):A wracając do Numitora Jacku, to porównaj cytaty:

"I nie ma dla nich żadnego znaczenia, że każdy koncert na żywo się podoba, bo to po prostu zawsze wiąże się z dobrą zabawą. Ja sam nie pamiętam, żebym kiedykolwiek po koncercie stwierdził, że zespół mi się nie podobał - mimo że wielokrotnie były to zespoły, których płyt bym nie słuchał." tak pisał wcześniej. Teraz drugi cytat:

"Sam zobacz, kilka postów wyżej, napisałem, że występy oglądane na żywo zazwyczaj się podobają i użyłem skrótu myślowego". Oto cały Numitor, przekręca, zmienia, kłamie i kombinuje, aby "jego" było na wierzchu i jeszcze nazywa to skrótami myślowymi. Ja obraziłem go tylko raz i to była taka mała słodka zemsta za obrazę nazwiska. Ten człowiek nie zdaje sobie sprawy, że naśmiewanie się z nazwiska, tworzenie skrótowców itp nie jest tym samym, co w stosunku do nicka, który nie jest nazwiskiem. To chyba logiczne, że nazwisko może być nickiem, a nie zawsze nick musi być nazwiskiem. W każdym razie ja nie dam się już sprowokować, bo nie mam mu nic do powiedzenia. Po prostu trzeba sobie odpuścić, kiedy widzimy, że coś nie ma sensu.
Pozdrawiam

Swoją drogą, to jest dokładnie to, o czym ja mówie. Ludzie często używają słów takich, jak "zawsze", "nigdy", w nie do końca dosłowym znaczeniu.

Nigdy się nie słyszałeś, żeby ktoś mówił: "Nigdy w życiu nie byłem tak szcześliwy!" albo "On zawsze jest wściekły"?

Naprawdę, robisz to ze złej woli? Bo jeśli nie, to rozumiem, że, jak słyszysz, że Twój kolega mówi do swojej dziewczyny/żony "Jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie", to mówisz "Jak to? A widziałeś pozostałe 3 miliardy?!?".

I nie piszę tego złośliwie, po prostu tak się z Tobą rozmawia. I w takim znaczeniu użyłem słowa "każdy" i "nie pamiętam". Tak naprawdę pamiętam jeden koncert, którym mi się nie podobał do tego stopnia, że wyszedłem przed jego końcem. Zresztą, tutaj było odwrotnie, bo tego artystę akurat bardzo cenię.


the Straits na trasie :) - numitor - 27.04.2012

Albo jak się z kimś pokłóciłeś i usłyszałeś od niego "Nigdy ci tego nie wybaczę", to stwierdzałeś "OK, w takim razie to już koniec", czy uznawałeś może, że jest to pewien skrót myślowy?


the Straits na trasie :) - numitor - 27.04.2012

http://forum.knopfler.pl/showpost.php?p=51919&postcount=69