Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Roger Waters w Polsce
#1
Roger Waters z okazji 30. rocznicy wydania albumu "The Wall" rusza w 2011 roku w historyczną trasę koncertową obejmującą 30 europejskich miast. 18 kwietnia wystąpi w Atlas Arenie w Łodzi.
info http://muzyka.wp.pl/
Odpowiedz
#2
Nikodem ubiegłeś mnie z tą wiadomością. Wiadomością dnia!
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#3
W moim przypadku nie wiem czy sie na Prage nie zdecyduje - 15 kwietnia, piatek Uśmiech Szczegolnie przez uklad sali koncertowej Uśmiech
Odpowiedz
#4
o - ja - piernicze.. Szukam ofert pracy od zaraz Duży uśmiech
Love, Peace & Dire Straits
Odpowiedz
#5
Oby nie śpiewał. Już parę lat temu w Hyde Parku ledwo zipał...
Odpowiedz
#6
???
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#7
Osobiście piszę się na Dublin!!!
Odpowiedz
#8
Robson, nie pamiętasz występu Pink Floyd w ramach Live 8 w 2006 roku? Pan Roger nie powinien już udzielać się wokalnie. Niech zabierze ze sobą Gilmoura. Oczko
http://vodpod.com/watch/3630598-pink-flo...ere-live-8
Odpowiedz
#9
Ja bym nie oceniał wokalu Watersa z perspektywy Live 8. A swoja droga, to dosc sprytne, aby 30 lat odcinac kupony od the Wall i od 8 lat nie wydawac premierowej plyty Uśmiech Jak kasa sie konczy, zawsze warto siegnac po klasyka i jechac w trase. Chetnie pojde na koncert, bo jestem fanem, mam tylko nadzieje ze nie bedzie to zombie w styly the Police Uśmiech))
Odpowiedz
#10
Ja wole iść na The Wall, niż na zwykły solowy koncert Watersa Oczko Choć będzie brakować Dark Side np
Love, Peace & Dire Straits
Odpowiedz
#11
Waters to moj nr 1 po Marku, a jako geniusz kompozycji moze i na rowni. Czekalem na to wydarzenie polowe swojego zycia. Cudownie.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#12
Ale z Was malkontenci. Rogerowi David Gilmour do szczęścia nie jest potrzebny. Kasa też nie. Tak jak wspomnial w tym komunikacie ma jeszcze sporo pomysłow i nie powiedział ostatniego słowa i ja w to głęboko wierzę. Tak być może zakończy sie jego działalność koncertowa. Kurde uszanujmy to jeśli w ogole Was to nie cieszy. Olaf mam nadzieję że podobnych opinii nie wygłaszasz na antenie?Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#13
Robson, to nie malkontenctwo - przynajmniej z mojej strony - tylko obawa, aby nie bylo to przedstawienie "tylko dla kasy". Jak przypomne sobie wlasnie wspomniany koncert the Police to mnie szlag trafia, takie odwalenie panszczyzny! Natomiast z Watersa w Polsce sie ciesze niezmiernie i zyje nadzieja ze to bedzie super koncert Uśmiech
Odpowiedz
#14
Rozumiem. Nie wiem jakie przesłanki towarzyszyly Policjantom aby ruszyć w trasę bez nowej płyty ja też byłem na tym koncercie i oceniam go chyba trochę z lepszym wynikiemOczko Natomiast co do Rogera Watersa to uważam go za perfekcjonistę i wciąż mam w pamięci jego występ na Warszawskiej Gwardii 8 lat temu. To był paskudny, chłodny i deszczowy dzień ale chyba nikt nie narzekał na pgodę bo RW pokazał prawdziwą klasę.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#15
Robson napisał(a):Rozumiem. Nie wiem jakie przesłanki towarzyszyly Policjantom aby ruszyć w trasę bez nowej płyty ja też byłem na tym koncercie i oceniam go chyba trochę z lepszym wynikiemOczko Natomiast co do Rogera Watersa to uważam go za perfekcjonistę i wciąż mam w pamięci jego występ na Warszawskiej Gwardii 8 lat temu. To był paskudny, chłodny i deszczowy dzień ale chyba nikt nie narzekał na pgodę bo RW pokazał prawdziwą klasę.

Zgadza się koncert był świetny. Z miła chęcią wybiorę się żeby go zobaczyć nawet pomimo faktu, że uważam "The Wall" za płytę przecienianą (spod pióra Watersa wychodziły lepsze rzeczy)
Odpowiedz
#16
Raingod napisał(a):Ja bym nie oceniał wokalu Watersa z perspektywy Live 8.

Dlaczego? Koncert to koncert; okazja, czy miejsce występu nie mają znaczenia. Pisałem o predyspozycjach wokalnych. Moim zdaniem u RW są wyczerpane.

Robson napisał(a):wciąż mam w pamięci jego występ na Warszawskiej Gwardii 8 lat temu. To był paskudny, chłodny i deszczowy dzień ale chyba nikt nie narzekał na pgodę bo RW pokazał prawdziwą klasę.

Ja również byłem na tym koncercie, i choć ogólnie wyniosłem z niego miłe wrażenia (pomijając fakt, że stałem przez bite trzy godziny), to nie dało się i wtedy nie zauważyć, że RW jako wokalista już się skończył.
Odpowiedz
#17
Robson napisał(a):Olaf mam nadzieję że podobnych opinii nie wygłaszasz na antenie?Uśmiech

Ja w ogóle nie lubię mówić o muzyce i muzykach. A szczególnie nie mówię o brytyjskich. Nudzi mnie to po prostu.
Odpowiedz
#18
Swego czasu Ron Geesin (współautor "Atom Heart Mother") powiedział o Watersie: "możesz nie być wybitnym instrumentalistą, ale musisz mieć TO COŚ". Całkowicie się z nim zgadzam i pomimo "wyeksploatowania wokalnego" Waters wciąż jest POSTACIĄ I LEGENDĄ na którą zawsze warto pójść.
Odpowiedz
#19
Dokładnie. A poza tym to Roger Waters nigdy nie był wybitnym wokalistą ale właśnie te jego emocjonalne melodeklamacje zachwycaly mnie na płytach najbardziej. To coś w barwie jego głosu nie pozwalało przejść obojętnie. Nawet jeśli przyjmiemy nie do końca trafne stwierdzenie "wyeksploatowanie" to bardziej bym je widział pod kątem doświadczenia które słychać w jego głosie. Albo jak mówi moja radiowa koleżanka to jeden z takich scharatanych głosów. I to jest siłą m.in. jego przekazu
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#20
filipk91 napisał(a):Ja wole iść na The Wall, niż na zwykły solowy koncert Watersa Oczko Choć będzie brakować Dark Side np

Oj Filipk, Filipk... Miałem to szczeście, że w roku 2002 byłem na koncercie Rogera Watersa w Polsce na stadionie Gwardii (zresztą wespół z Patykiem). Koncert znakomity, a jesli nie widziałeś to polecam dvd "In The Flesh" z tej trasy-chyba ze widziałeś? Ja tam na 99% idę na koncert RW, chociaz wolałbym koncert solo, a nie odtworzenie The Wall, gdyż ta płyta (zgoda z Patykiem, że przeceniona), nawet do pięt nie dorasta "Amused To Death" (moje subiektywne zdanie). Amused To Death jest dla mnie w piątce płyt wszechczasów (bynajmniej tych które słyszałem). Dzieło kompletne-dzieło genialneUśmiech
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Peter Gabriel w Polsce! Raingod 14 16,187 28.04.2012, 10:29
Ostatni post: Raingod
  DM W Polsce Ania_M 12 21,933 23.03.2012, 16:14
Ostatni post: macsa
  Red Box w Polsce! Ania_M 10 9,488 07.06.2011, 08:39
Ostatni post: macsa
  Marillion, Omega, Procol Harum w Polsce wAcEk 3 5,638 17.06.2010, 14:47
Ostatni post: Ania_M
  Procol Harum w Polsce. mirek 0 3,397 29.05.2010, 21:45
Ostatni post: mirek
  U2 W Polsce Ania_M 5 10,868 27.03.2009, 13:29
Ostatni post: mirek
  Deep Purple w Polsce Ania_M 0 3,612 16.01.2009, 20:50
Ostatni post: Ania_M
  The Stranglers w Polsce Ania_M 0 3,648 04.01.2009, 21:06
Ostatni post: Ania_M
  Marillion W Polsce Ania_M 1 4,122 30.11.2008, 14:04
Ostatni post: ania
  Simply Red W Polsce Ania_M 0 3,937 17.10.2008, 19:27
Ostatni post: Ania_M

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości