Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Deep Purple - Now What ?!
#1
Mamy fantastyczną płytę w tym roku! Myślę, że na poziomie "Perfect Strangers". Po płytach, które zawsze miały jakieś wady nagrali nareszcie album przepiękny, mimo, że bez Lorda, Blackmore'a stworzyli jedno ze swoich najważniejszych dzieł. Bardzo polecam Uśmiech.
Nie gram z nut, gram z serca
Odpowiedz
#2
single swietne, calosci jeszcze nie sluchalem ale odwiedze empik po weekendzie wiec pewnie z nia wroce Uśmiech
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#3
Na razie słuchałem wyłącznie All the Time in the World. Jeśli cała płyta jest taka, to niewątpliwie będzie jedną z perełek w tym roku :-)
Odpowiedz
#4
Akurat "All the Time In The World" to moim zdaniem najsłabszy utwór na całej płycie Uśmiech. Naprawdę Uśmiech
Nie gram z nut, gram z serca
Odpowiedz
#5
Z tego co słyszałem w Trójce na razie mi nie wchodzi. Chyba za bardzo się oddaliłem od Purpli.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#6
To jest dosyć trudna płyta. Nie każdemu mogą się spodobać progresywne naleciałości w stylu Emerson, Lake & Palmer, albo te symfoniczne aranżacje. Jedni mogą powiedzieć, że zespół trochę za daleko się posunął. Ale nie przypominam sobie tak ambitnej ich produkcji, w dodatku z dużym luzem i wyczuwalną radością grania. I chyba tę płytę najlepiej mi się słucha w całości obok "Made In Japan" i "Perfect Strangers". Inne mają zawsze jakieś wady.
Nie gram z nut, gram z serca
Odpowiedz
#7
Za pierwszym razem dramat, za piątym nieźle, za dziesiątym pewnie będzie to jedna z moich ulubionych płyt. Wygląda, że płyta wymaga czasu.
Odpowiedz
#8
dokladnie tak. u mnie identycznie jak u Adama. obok Purpendicular zdecydowanie najlepsze co zrobil MK4
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#9
A Waszym zdaniem dobija do "Perfect Strangers"?
Bo takie "House Of Blue Light" czy "The Battle Rages On" z Ritchiem wydają mi się cienkie w porównaniu o tej najnowszej.
Nie gram z nut, gram z serca
Odpowiedz
#10
Zawsze warto postawić pytanie czy będzie się po nią sięgało i jak często. Ja jeszcze nie wiem bo nie znam całej płyty. Ale mam np. taki problem z ostatnią płytą Stevena Wilsona. Niby wszystko w porządku a jednak wracam do niej rzadko. Ale to może mój problem:-)
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#11
Robson, dla mnie tegoroczna płyta Wilsona to też absolutne arcydzieło. Dużo nawiązań do proga z lat 70. które uwielbiam. Mi świetnie się jej słucha i często będę do niej wracał. Co ważne - obydwie płyty nie nużą, są urozmaicone, z wieloma pomysłami. Przyjemnie się ich słucha jako całości. Dla mnie na razie - płyty roku.
Nie gram z nut, gram z serca
Odpowiedz
#12
Obok PS jednak bym tego krazka nie postawil. Kompozycyjnie.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#13
Jakby ten materiał nagrali gdzieś w czasach to 80. przed czy po PS to pewnie ludzie uznaliby to za szczytowe osiągnięcie, chociaż kto tam wie. Tak naprawdę to ja rozumiem tylko zachwyty nad "Made In Japan". Nawet PS ma momenty takie sobie. Utwór tytułowy, "Under The Gun", "Hungry Daze" no i "Not Resposibile" - to jedyne piosenki, przy których serce mi bije mocniej. A reszta jest tylko przyzwoita, solidne hard rockowe rzemiosło. To płyta wielka raczej dlatego, że powstała w najlepszym składzie po latach. Trochę się musiałem do niej przekonywać, ale na teraz to oceniam tak 4-4,5/5.

W ogóle to całościowo z Purpli więcej mi się nie podoba niż podoba. Mają strasznie nierówne płyty. Jedne rzeczy genialne inne do kosza. Tak mam z "In Rock", które też w połowie trawię (poza tym brzmienie ma skopane), a "Machine Head" już bardziej chłonę, ale też w całości nie nazwałbym jej doskonałą. Inne mają gdzieś 1-3 piosenki genialne, reszta to odrzutu, a czasem całe albumy okazują się klapą (a to śpiew Gillana, a to produkcja...). Trochę jak z Black Sabbath (pomijam płyty z Ozzym, bo go nie trawię). Z tych hardrockowych legend np. Led Zeppelin w porównaniu z Purplami nagrywał prawie bezbłędne płyty. Może dlatego, że już nie nagrywają, ale co tam - spięli się przez 10 lat i umiejętnie kierowali dyskografią - zdarzają się słabsze utwory, ale jest ich niewiele, głównie na "In Through...", która mimo wszystko ma mocne momenty Oczko.

A to obecne wcielenie Purpli postrzega się trochę z przymrużeniem oka. Do wydania "Now What ?!" to jeszcze można było zrozumieć. Ale teraz? Wiadomo - dla niektórych to Ian Gillan Band Uśmiech. Nie mówię tu o Tobie BET broń Boże, mówię ogólnie Uśmiech.
Nie gram z nut, gram z serca
Odpowiedz
#14
Nie jest zle, nowe plyty Uriah Heep sa np. calkiem dobre i czuc w nich te stare lata
http://www.youtube.com/watch?v=9grhHa_ktcU
http://www.youtube.com/watch?v=1tdiLclCLwI
http://www.youtube.com/watch?v=3Pe1de7sFnc
-
http://www.youtube.com/watch?v=SWaWAsbOEUc - w miare nowa
http://www.youtube.com/watch?v=duo9q_ux854 - najnowsza
-
zresztą oba bandy kiedyś razem startowaly i panowie się znali dobrze - ostatnio Richie Blackmore wlaczyl "Lady in Black" do repertuaru. Spotkali się tez w studiu przy jednej z pierwszych plyt Uriah Heep - Look at yourself.
http://www.youtube.com/watch?v=bGF8uOPKavE - polecam.

Koncert Uriah Heep, na którym byłem w Katowicach to jeden z najlepszych koncertów w życiu ze względu na atmosferę, która chłopaki daja... Niestety basista zmarl niedawno.
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Deep Purple i Marillion mirek 1 4,266 10.06.2010, 17:12
Ostatni post: dudageo
  Deep Purple w Polsce Ania_M 0 4,013 16.01.2009, 20:50
Ostatni post: Ania_M

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości